Punk złość smród i styl

trouble-girl.jpg
PUNK QUEEN© – rysunek autora

No future! idź pod prąd

W sumie ten wpis miał zacząć się od szumnego tytułu  „Queen of Dirt” (patrz obrazek) i być takim wprowadzeniem do alternatywnej  kultury PUNK i różnych anty wzorców życia. Dla wielu spanie na ławce i noszenie irokeza nie jest szczególnie istotnym osiągnięciem, a na pewno nie takim, które wpisuje się do CV. Ale to Punk  ze swoją negacją wartości i stylu życiu społeczeństwa, anarchią był zawsze ruchem, który miał w sobie to COŚ.

U mnie zaczęło się od poznania muzyki Sex Pistols…Z czasem odkryłem zjawisko Polskiego Rocka lat 80-ych i dotarłem (już znacznie później) do jego kolebki – czyli Jarocina. Nie można też ominąć Woodstocku, który był kolejnym szczeblem mojej muzycznej edukacji. Ale wracając do PUNKA? Co miał w sobie PUNK, że najpierw wywrócił do góry nogami (spokojne przecież) angielskie społeczeństwo i wartości, a potem zaraził tą chorobą także Polskę i mnie? Dla mnie miał wszystko: złość i energię: „mam w dupie mam w dupie, nie sprzedaż i nie kupisz, tego co kocham i lubię” (Farben Lehre – Judasz), był ruchem zmuszającym do myślenia, negował konsumpcyjny styl życia, prowokował pytaniami: Myślisz, że w życiu chodzi tylko o kupowanie? No, nie wiem czy tak dokładnie myślałem, ale od zawsze nosiłem glany i punk mi leżał… dzięki niemu wyróżniałem się na tle innych. Ale to muzykę lubiłem w nim najbardziej. W Anglii połowy lat 70-ych Punk (pojawienie się grupy Sex Pistols) wywrócił do góry nogami wszystko. Ludzie brzydcy, odmieńcy, wariaci – nagle byli piękni. Dziewczyny mogły też otwarcie wyrażać własne poglądy (zakładały zespoły) i być traktowane na równi z chłopakami (w Anglii nie było to takie oczywiste)…więc to dzięki niemu na dobre rozkwitł  też..ruch feministyczny. Nagle okazało się, że każdy może być muzykiem – nie tylko gwiazdy z TV.

Punk jest też ruchem romantycznym – chce zmieniać świat na lepsze. Pomagał mi  też wyrzucić różne frustracje…ale ja nie byłem chyba takim wzorcowym punkiem. Mnie podobała się zawsze wersja punku: w muzyce, ekspresji – bieganie i naparzanie się na ulicach zupełnie mnie nie ciekawiło…. punks not DEATH.

SKINI I PUNKI – raczej nie bratanki.

original-13457-1394065189-10
Londyńscy skinheadzi …w martensach

Skini i punki (brudasy), to dwie subkultury, które kiedyś były na siebie skazane. W moim mieście, Szczecinie bandy jednych i drugich, biegały za sobą po mieście i z pomocą pięści (napierd*** się) dawały do zrozumienia, że nie chcą tu tych drugich. Prawdziwych (lub kilkudniowych) punków zobaczyłem pierwszy raz na jednym z woodstocków w Kostrzynie. Ale to w Jarocinie, Punk w Polsce miał swoją małą ojczyznę. Gdy festiwal był płatny i plac festiwalu odgrodzony był przez wysoki płot, ten alternatywny festiwal odbywał się tuż za nim.  I chyba nie ma co kłamać, że nie była to grzeczna impreza. Na wielkim polu (nie była to sałata) i w rowie obok stadionu, zalegały ciała starszych i młodszych puncurów. W większości „odpoczywali” lub „słuchali” muzyki. Niektórzy spali „zmęczeni” chyba trudami podróży – była to ta najbardziej antyspołeczna wersja punku… Przyjeżdżali też małolaci bardziej cywilozwani. Z włosami postawionymi na cukier i w pomalowanych glanach spali i jedli byle gdzie. I to, że w czasach gdy tam jeździłem, nie było już za wiele z kontrkulturowego ducha festiwalu, to jednak wciąż (zza płota) pojawiały się na scenie różne punkowe formacje: Bad Religion, Dezerter, Armia, Lao Che (ska) i też takie zupełnie niepunkowe jak Hey – zespołu, bez którego rocka w Polsce chyba już wyobrazić sobie nie da (niektórzy twierdzą nawet, że bez Hey’a rocka w Polsce by w ogóle nie było).

Anty STYL – Glany lub martensy  i DO IT YOURSELF

punk styl

No więc Jarocin i ta mieszanka dobrej muzyki i poprzebieranych dzieciaków, był częścią mojej (anty)kolorowej młodości.  Oczywiście, by tam pojechać musiałem mieć Martensy*… choćby dziurawe. W spodnie wszywałem sobie też różne rzeczy: od zamków błyskawicznych po różne wszywki i agrafki. Irokez był skromny… i koszula flanelowa (wskrzeszałem styl lat 80-ych). Starym, tym z lat 80-ych i 90-ych Jarocinom, przyświecała zasada DIY – Do IT Yourself (zrób to sam). Na filmach z festiwalu można zobaczyć ludzi ubranych w różne kamizelki z wszywkami zespołów, skórzane kurtki, podarte dżinsy oraz nietypowe fryzury – one były nieodłączną częścią festiwalowego widoku. Wszystko robione samemu.  Raz jeden widziałem nawet dziewczynę ubraną w modne kiedyś buty-żelazka – festiwal dodawał odwagi, by wyrażać siebie tak jak się tylko chce. I ta swoboda i klimat wolności  + muzyka mnie tam przyciągały. Ludzie ubierali się tam  zawsze po swojemu. I przyjeżdżali Skini. Gdzieś na uboczu. Siedzieli w swoim gronie. Białe sznurówki i nocne eskapady – które chyba niektórzy  kończyli na komisariacie. Jarocin nie był grzeczny…

540x360

God Save the Queen – piosenka z repertuaru Sex Pistols, była otwartą krytyką Wielkiej Brytanii, jej władzy i królowej lat 70-ych. Przez swoją muzykę i styl bycia, zespół został znienawidzony w społeczeństwie. Ale sam wokalista (Johny Rotten) powiedział, że piosenka God Save Queen nie powstała z nienawiści do królowej i Anglików, ale właśnie z miłości ( z frustracji i nieobojętności na to jak jest). Punk był ruchem, którzy otwarcie wypowiadał wojnę społeczeństwu i polityce własnego kraju. Najbardziej zmienił jednak kulturę, modę, muzykę… po czym niestety został wsiąknięty przez maszynę społeczeństwa i konsumpcji. Pozostawił po sobie styl i muzykę, która stała się moją drugą skórą.

e53afd6d04d0dd50abd9d759a778d7f3.jpg
– Martensy –

*swoje pierwsze martensy kupiłem, drugie znalazłem i przerobiłem (DIY)


 

LINKI:

Niedowiarkom polecam się wybrać do Jarocina. Albo obejrzeć filmy:

  • Fala –  film o Jarocinie
  • Wściekłość i brud (Filth and the fury) –  dokument o Sex Pistols (trailer) i o tym jak narodził się PUNK

I muzyka:

 

original

Na koniec: Holiday in the sun – Sex Pistols

Reklamy

Blaue Reiter – malarze z Monachium

Der Blaue Reiter – ekspresjoniści

der_blaue_reiter_4
Kandinsky – „Impresja”/ Malarz  od początku rezygnował z konkretnych kształtów. Na rzecz abstrakcyjnych form, oddających tempo, rytm i nastrój obrazu – upodabniał swą sztukę do muzyki.

– EKSPRESJONIZM Z południa Niemiec – 

Błękitny jeździec (z niem. der Blaue Reiter) był ruchem malarskim, powołanym w 1911 roku przez Wassilly’ego Kandinskiego i Franza Marca, który miał przynieść świeżość i wyłamać się z utartych szlaków malarstwa akademickiego. Kandinsky – prawnik, który postanowił rzucić wyuczony zawód i poświęcić wszystko malarstwu – przyjechał z Rosji do Monachium na tamtejszą Akademię Malarstwa, szukał nowych dróg dla artystycznego wyrazu. Z Franzem Marciem zbliżyły go podobne poglądy na sztukę. Niedługo po wydaniu almanachu-gazetki z manifestem okerślającym kierunek nieoficjalnej grupy, zaczęli przyłączać się do niej inni artyści: Paul Klee, August Macke, Murnau, Marianna Werefkina, muzyk i malarz Arnold Schönberg. Austriakiem, który miał też istotny wkład w rozwój ekspresjonizmu był Alfred Kubin – rysownik i pisarz.

BlaueReiter
Drzeworyt Kandinsky’iego na okładce broszury-almanachu

Grupa zorganizowała tylko dwie wspólne wystawy, jedną w 1911 a drugą w 1912 roku i rozpadła się. Później wybuchła wojna, która rosyjskich członków grupy zmusiła do wyjazdu (Kandinsky, Javlenksy, Werefkina). Na froncie zginęli August Macke i Franz Marc. Nie było więc dużych szans na reaktywację grupy po wojnie w jej pierwotnym składzie. Chociaż grupa istniała krótko, odegrała – obok Die Brücke – bardzo ważną rolę w rozwoju ekspresjonizmu (ogólniej: malarstwa).
Wielu z jej członków wykształciło później własny indywidualny styl,  wskazując sztuce nowe kierunki i wyznaczając je: Kandinsky – abstrakcjonizm; Paul Klee  – własny styl, czy Kubin, który napisał powieść „Po tamtej stronie”, która odzwierciedlała ducha ruchu.

Kandinsky-Blue_Rider.jpg
Obraz Der Blaue Reiter, od którego wzięła się nazwa grupy. Wczesna twórczość Kandinsky’iego inspirowała się impresjonizmem (kolor) i siłą wyrazu fowistów.

Inspiracje i wpływy

August Macke
– August Macke –

Ekspresjonizm – skupiał się na wewnętrznych przeżyciach, przeczuciach artysty. Subiektywne doświadczenie, postrzeganie świata miało być nadrzędną zasadą, której podporządkowywano proces twórczy. Innymi słowy, artyści przedstawiali temat w takiej kolorystyce i kompozycji (przestawało się liczyć, czy koń z przodu jest większy od drzewa w tle), która najlepiej odzwierciedlała stan jego duszy. Czym był obraz?   Wyobraźmy sobie, że Kandinsky szedł na spacer, a później malował niejasne abstrakcyjne formy, których kolory i dynamika były ‚malarskim zapisem’ wrażeń, zapachów i stanu emocji w jakim się wówczas znajdował. Ten rosyjski malarz był jednym z pierwszych, który zaczął odochdzić od malarstwa figuratywnego (postaci, konkretu), na rzecz abstrakcyjnych form. Sztuka była w pełni podporządkowana przeżyciu – nie liczyło się już malowanie pejzaży i świata jak go widzimy, ale jak go ODCZUWAMY. Poniższy  koń Franza Marca  uderza w nas swoją jaskrawością, intensywną kolorystyką, a zarazem spokojem.MARC_Bl_Pferd_940_01 Koń – to symbol ruchu i wolności. Tu widać także inną cechę malarstwa ekspresjonistów z Monachium – prymitywizacja i oszczędność form (geometryzacja). Obraz oddziałuje na nas siłą ukrytą w kolorach i prostej formie. Na chwilę przed I Wojną Światową, gdy powstawały te obrazy – musiały spotykać się z mieszanką zachwytu i otwartej niechęci. Wywoływały skrajne uczucia – bo odrzucały dotychczasowe tradycje malarskie, szukając dla sztuki nowych dróg i nieskrępowania (właśnie „Wolności”). Była to sztuka wyrażająca się w zdaniu: „Skrajny subiektywizm – skrajny indywidualizm.

Javlensky - pejzaż

Obrazy ekspresjonistów miały oddziaływać „mocno” i bezpośrednio na odbiorców. Atakować swą jaskrawością i deformować rzeczywistość – odbić stan uczuć malarza.  Nic dziwnego, że w jej kręgach znajdowali się poeci i muzycy. Arnold Schonberg (dzielnica od jego nazwiska znajduje się w Berlinie) wraz Antonem Webernem zapoczątkowali przemiany w muzyce, byli twórcami Dedakofonii, zupełnie innego systemu tworzenia muzyki – odrzucali tradycyjny zapis nutowy na pięciolini.

1b2e1e13dc27d624408465a43d708605
Javlensky – twarz dziewczyny

Kierunek nieskrępowanej wolności nie wszystkim się podobał. Gdy Hitler doszedł do władzy w 1933, uznał sztukę Ekspresjonistów jako zdegenerowaną, synonim brzydoty –  i kazał ją usuwać z galerii. I nie był to odosobniony stosunek do sztuki ekspresjonistów. Malowali jak na tamte czasy, dla konserwatywnych odbiorców (historyków sztuki) w sposób nie do przyjęcia.

street-with-women
Kandinsky/Murnau – „Kobiety przy drodze”

kolorystyka – podobnie jak u malarzy z grupy die Brücke, bardziej miała wytworzyć pewien nastrój pracy, wciągnąć widza w całą gamę nieprawdopodobnych barwnych mozajek.

„Źle” powieszony obraz

Do historii malarstwa, przeszła już historia Wasilly’ego Kandinskiego, który wracając raz  ze spaceru do domu, ujrzał jeden ze swoich obrazów powieszony w przedpokoju własnego domu. Zrobiła to na jego prośbę służąca. Kandinsky ujrzał obraz i doznał olśnienia – płótno wisiało na ścianie, ale ujrzał je jakby po raz pierwszy – do góry nogami.

W tamtą stronę…

klee_dream-city

Paul Klee

 

Sztuka ekspresjonistów niemieckich jak większość nowych prądów, była z początku niechciana, ale to ona wpuściła świeże powietrze do dusznego pokoju sztuki. W sztuce i życiorysach artystów tej epoki odbijał się niepokój czasów i zmian: śmierć na wojnie i radykalnie nowy styl. Późniejsi malarze  tacy jak de Kooning czy Pollock, właśnie z nich czerpali. Z ruchu tego wyłoniło się kilka szczególnych postaci, jak: Paul Klee oraz jej duchowy przewodnik – Kandinsky.

Klee%20-%20Head%20of%20a%20Man
Paul Klee – „Schizofrenik”

Paul Klee (1879-1940)  – jego styl był rozpoznawalny i bardzo charakterystyczny. Poglądy na sztukę zbliżyły go do Kandinskiego i tak zaczął wystawiać razem z Der Blaue Reiter. Klee pochodził z umuzykalnionej rodziny o korzeniach szwajcarsko-niemieckich. Jego sztuka była bardziej wyrafinowana i można w niej dostrzec wpływy mistycyzmu – także istotnego elementu głębokich poszukiwań na filozoficzne pytania tamtych czasów: czym jest człowiek (?) i radzenie sobie z traumą powojennych czasów. Malarze uciekali w swoje wyimaginowane światy. Kolory – formy – doznania były dla nich schronem w czasach, gdy Europą wstrząsały kolejne kryzysy i konflikty. Płodny czas dla europejskiej sztuki kończył się wraz ze śmercią Paula Klee – 1940r. – gdy Europa stanęła w obliczu Wojny i widma śmierci.

kandinsky_angles
ostatni okres abrakcji Kandinskiego – figury geometryczne

 

 

 

patrz też:

 

 

 

 

Czarownica – gazeta magiczna.

Niedawno, bo wczoraj, świat ujrzała nowo powstała gazeta o tematyce magicznej – ”CZAROWNICA” – tworzy ją grupa ciekawych i uzdolnionych w różnych dziedzinach osób, które lubią świat Harry’ego Pottera. I właśnie tematyce: magii, czarownic i nietypowych stworzeń (jak centaury i jednorożce) jest  poświęcone to czasopismo, które mam zaszczyt współtworzyć. Gazeta została opublikowana na stronie Harry Potter Wiki i prócz ciekawostek ze świata magii, jest w niej też dużo informacji z dziejów mugoli. Zapraszam do zapoznania się z okładką poniżej, a z treścią gazety – TUTAJ<<<

Życzę w imieniu całej redakcji Czarownicy – MIŁEJ LEKTURY!

I specjalne podziękowania dla Alice. Za jej ‚szczególne zasługi‚ 🙂 przy wydaniu 1 numeru

 

czarownica - okładka.jpg
Czarownica – numer 1 (czerwiec 2016)

 

link: Harry Potter Wiki

f a n t a s t y c z n e RYSUNKI (TWORY wyobraźni!)

— rysunki —  POTĘGA WYOBRAŹNI! 

brama za m czysk5.5a
K R O N I K I   S P I D E R W I C K! – Trójka Grace’ów zmierza do Królestwa Mulgarata //  rys. tony diterlitzi

Nie każdy wie, że w tej książeczce dla dzieci są naprawdę genialne rysunki. Zwłaszcza pierwsze pięć tomów – jest od nich pełne… Trójka rodzeństwa Grace’ów wraz ze swą mamą przyjeżdża do opuszczonego domu po wujku dziwaku (zagadki jego tajemniczego zniknięcia nikt dotąd nie rozwikłał), którego niewiele kto pamięta..Z początku dom przypomina starą brzydką ruderę…(Spiderwick) i trójka rodzeństwa nie bardzo pali się by, w nim zamieszkać. Z czasem jednak, rudera po wuju  okazuje się miejscem tajemniczym, w którym dzieją się dziwne rzeczy…odkrywają, że nie są jedynymi mieszkańcami domu i kryje on w sobie skarby (przewodnik po krainie elfów i fantazji!), których posiadanie ściągnie na nich DUŻE NIEBEZPIECZEŃSTWO…

8.naparstek
Naparstek! (:                                           (autorka: Holy Black, rys. Tony DiTerlitzzi)

…Zdradzę tylko, że przyjdzie im w niedługim czasie stoczyć walkę z stworami, pod dowództwem obleśnego MULGARATA…brrry! W historii tej pojawiają się też stworzenia dobre…choć złośliwe. Jednym z nich jest „Naparstek”…jego imię związane jest z niewielkim wzrostem i bujną wyobraźnią, która przydaje mu się w robieniu głupich kawałów Dzieciakom…

Co ciekawe współautorem tej książki są dzieci, które przekazały tę historię Holy Black (pisarce opowiadań dla dzieci), w dość osobliwych okolicznościach. Za rysunki odpowiada Tony Diterlittzi, bez którego ilustracji, nie byłaby to ta sama historia…


FANTASTYKA – nisza dziwakuf

nie wiem dokładnie kiedy, ale w pewnym momencie swej czytelniczej kariery (:  odkryłem FANTASTYKĘ – długo myślałem, że to dla dzieciaków (i że Gwiezdne Wojny) i trochę jak komiks i tyle…Aż tu jakoś niechcący natknąłem się na książkę Lema „Niezwyciężony”, a potem Ubika,  z rysunkami jakiegoś pana Skarżyńskiego! Potem się okazało, że ten pan to nie byle kto… i zaczęło się szperanie na dobre.

skarżyński! i le guin
w środku: okładka do Planety Wygnania Ursuly le Guin / po bokach rysunki  Jerzego Skarżyńskiego do Ubika (Philip K. Dick)

FANTASTYKA to była świetna nisza dla twórców o nietuzinkowej wyobraźni i nieposzlakowanej opinii…Skarżyński okazał się później twórcą scenografii do jednego z moich ulubionych filmów…„Sanatorium pod Klepsydrą” w reż. Wojciecha J. Hasa. Był on autorem w wielu scenografii teatralnych (także teatru dla dzieci), filmowych, ilustrował komiksy i książki – można go więc śmiało umieścić w niszy: „Sztuka wyobraźni”. Fantastyką zainteresował się przy okazji rysunków do książki Stanisława Lema. Ale nie on jeden odnajduje się w sztuce fantasy…i światów literackich kreowanych przez ludzką wyobraźnię. 

2 - skarż - king kong
rysunek J. Skarżyńskiego do książki „Kapitan i Nieprzyjaciel” (Graham Greene)

Pisarka Ursula le Guin stworzyła niejeden cykl fantasy (znam tylko Ekumena), w którym wyczarowała galaktyki – pełne różnych planet – zamieszkałe przez różnego rodzaju cywilizacje, istoty i formy życia,  z których duża część zdaje się zupełnie odmienna od  tej wymyślonej przez c z ł o w i e k a. Ale te historię są wyjątkowe i inspirujące także rysowników! (patrz powyżej: okłada do „planet of exile„)

chyba siudmak
autor: W. Siudmiak – okładka do książki Philipa Dicka Świat pan Jonesa

ALICE IN WONDERLAND

Do jednych z najbardziej niezwykłych światów wyczarowanych z Kapelusza należy ten z „Alicji w Krainie Czarów”…Ba! w tej historii, aż roi się od tajemniczych i niezwykłych stworów, którym początek dała wyobraźnia Lewis’a Carolla – inspirowała ona wielu rysowników. Poniżej pierwsze szkice do tej historii, których autorem był  wąsaty pan* John Tenniel:

*prywatnie, wygląda trochę jak ‚Gajowy z wąsami’ (wąsy – dodają estymy!)

Alice_par_John_Tenniel_25

Ale dziś chyba największą furorę robi filmowa wersja szalonego Kapelusznika, w którego postać wcielił się John Depp. Reżyserem jest Tim Burton, który ze swej głowy-kufra, wyciąga co rusz nowe postaci i dziwadła…Poniżej jedna z nich:

Kapelusznik
Szalony Kapelusznik, z filmu: „Alicja w Krainie Czarów” (2010r.)

–linki–

— O Jerzym Skarżyńskim„alchemik wyobraźni”

o Jerzym Skarżyńskim czytaj tu – i wywiad

„Alicja w Krainie Czarów” – John Tenniel – rysunki

o FILMIE -Alicja w krainie czarów

 

—————————————————————————————–

coś na Bonus ale co? może to? :

the Cure – Lullaby – https://www.youtube.com/watch?v=ijxk-fgcg7c

OWADY celebryty! kultowe MUCHY motyle Ćmy

…OWADY W SZTUCE…

„Pchła, podobnie jak kobiety,
Rzadko zajrzy do gazety,
Ale czasem od niechcenia
Czyta drobne ogłoszenia (…)”
                                               (Jan Brzechwa…Pchła szachrajka)

Bzzzzzzz – czyli Damian Hirst

RHCP_I'm_With_You_Cover
bzzzzz.  Red Hot Chilli Peppers – ” I’m with you”.                                                      autor okładki: Damian Hirst/2011

  scenka: 

jest 9.00 a.m. Los Angeles.  w zadymionym pokoju rozlega się dzwonek telefonu.

Damian z rana: ‚Halo?’ 

 Red Hoci: „Panie Damian, by nam Pan zrobił okładkę? coś….!

  Damian z rana: „hmmm….poniżej miliona nie schodzę.„*

(*uwaga! tak mogło – ale nie musiało – być)

Damian Hirst – jeden z najbardziej wziętych (i najbogatszych) artystów współczesnych. Za jego dzieła – nie wiedzieć czemu – płaci się miliony. Kiedyś były to często instalacje przedstawiające rozkład mięsa i gromadę owadów \ pasożytów \ które tym się żywiły. Wszystko działo się w szklanych puszkach, wystawione na widok publiczny ku uciesze (zgorszeniu?) widziów. Pan Damian to jeden z tych artystów, do których (jeśli chcesz pożyczyć kasę) zamiast pytać:  ‚czy masz pożyczyć 50 gr? na pewno oddam’ mówisz od razu: ‚pożycz tysiąc dolarów! (1.000$)’. Cóż, zdania na temat jego twórczości są podzielone…trzeba jednak oddać, że pan Damian zrobił jedną rzecz, która owadom przysłużyła się niemało – Raz, gdy dopiero co przecierał oczy po przebudzeniu, odebrał telefon od pewnej narwanej kapeli z L.A. i na ich pytanie odpowiedział krótkim i rzeczowym „YES. SURE!”*

http://www.occupyforanimals.net/uploads/7/7/3/5/7735203/6892164_orig.jpg – tu jest link do jego innego dzieła…

http://i.telegraph.co.uk/multimedia/archive/01806/hirst-flies_1806565i.jpg – i tu


 – WAŻKA – biżuteria! –  M(u)ECHOFFER –  

Ponieważ w 4 klasie szkoły podstawowej otrzymałem Kartę Ochrony Przyrody (z Bizonem, żółtą)nie mogę przejść obojętnie wobec sprawy owadów i nadużywania (a nawet przypadków łamania!) ich praw w sztuce…   Zaczęło się w Młodej Polsce (początek XX wieku) – wiadomo Polski nie ma na mapach świata od 100 lat…więc Artyści odreagowywali sobie na owadach (a jakże) – przykładu nie trzeba szukać daleko:

Dziwny_ogrod - Józef Mehoffer
‚Dziwny OGRÓD’ – MEhoffer.  jedno z najbardziej tajemniczych dziel  w malarstwie polskim. Jest on gęsty od symboli: ludzkiego życia (dojrzewania – trzy stadia życia: dzieciństwo – młodość (panna) – starość (żona, gospodyni).

Dziwny_ogrod - Józef Mehoffer
jakie ZNACZENIE ma wielka ważka! Przelatuje tuż przed naszymi oczami! i Stąd tak ogromna. baśniowa aura obrazu przenosi nas do utraconego świata zmysłów i pierwszych doznań. Może…

Na koniec wieku XIX, w Paryżu – wówczas światowej stolicy mody i sztuki – odżyły fascynacje przyrodą (motywy roślinne, motyle, ważki i inne urokliwe twory, były często wykorzystywane w biżuterii, oraz w architekturze (klatki schodowe, z wężowatymi balustradami). Mehoffer – Wyspiański i kilku innych polskich artystów, jeździło do Paryża, by wdychać mody i nowe trendy, od których roiło się w mieście.. Wiele kobiet przyozdabiało swe stroje naszyjnikami, kolczykami (biżuterią) : ważki, motyle. Tu ważka – miała ładnie wyglądać. Ozdoba i efekt – więcej nic:

plique a jour
modna część ubioru – przypinana do ubrania. prześwitująca ważka. czyli sztuka ‚Art deco’

„Latający witraż…czy to motyl albo ćma?”

Mam kolegę, często ubiera się w wojskowy uniform i kalosze, uzbrojony w wielką lufę aparatu fotograficznego, Poluje na zwierzęta wczesnym świtem, a latem całe dnie. Nie doniosłem na niego…ostatnio przerzucił się na owady!  Nie trzeba być nie wiadomo jak bystrym, by się domyślić GDZIE znalazł inspirację!!! (tonem babci, wypowiadającej słowo: „Michnik!”) :

„meeHOFFER! to przez ciebie!” (patrz obraz ważką)

https://tomeksobecki.flog.pl/wpis/10188041#w

– a tak w ogóle – z tego bloga bardzo fajne zdjęcia! Przyroda! Polecam!


pan DALI tu nie pasuje! lecz musi tu być!

6760820_orig
W obrazie „TRWAŁOŚĆ pAMIĘCI” (1931) pojawia się RÓJ MRÓWEK  to tylko jeden z wielu wątków/ efektów zniekształconych wyobrażeń – wspomnień. Zegary jak z plasteliny, zwisają z drzew….

Rój mrówek obsiadający zegar (z lewej), to częsty motyw w sztuce Salvadora Dalisurrealisty – który inspirował się „snem” –  Marzeniem sennym – we własnej tfurczości. Do dziś uchodzi za jednego największych skandalistów XX wieku. Często mówi się o seksualnym znaczeniu tego „motywu” (napięciu towarzyszącemu tłumowi) – gnieżdżących się mrówek, wychodzących, lub cisnących się do środka. Może jednak chodzić o treść psychiczną – czyli coś, co gnieździ się w ludzkim wnętrzu – jak wracające wspomnienia, myśli, coś na co nie ma się wpływu – gdy śnimy jesteśmy bezbronni! Sny sny sny – w nocy obskakują. Kiedyś Salvador Dali był bardzo modnym malarzem (brat go lubił) – pamiętam, że był to jeden z pierwszych obrazków, które mu przerysowałe,m.. Brat rozpłynął się w pamięci. Czasem tylko wraca do domu, na chwilę.


Disney wymiata! (fajna baja)

original
paczka z „Dawno temu w trawie„: mrówka, biedronka, młodsza księżniczka (starszą dzieś wcięło – mrówka), stonoga i konik polny

Dawno Temu w Trawie – to jedna z tych bajek, które się pamięta \ i zawsze dobrze wspomina. Dla społeczności ludzkiej, a ZWŁASZCZA owadziej – znaczy ona bardzo wiele…Banda złych koników polnych zbiera haracz od mrówek…Ale jest pośród nich z pozoru fajtłapa, taki typowy robol…który wraz z młodą księżniczką i bandą przyjaciół postawi się konikom polnym, by położyć kres niesprawiedliwości. Do dziś nie wiadomo czy za wzór do tej postaci, wykorzystano postać Lecha Wałęsy? inspirując się polską historią obalenia komunizmu…Disney dementuje! Ale my wiemy swoje…

ps. koszykówka –  a skoro jesteśmy juz w A! meryce: to nie trzeba chyba nikomu mówić, że najpopularniejszym zespołem NBA w Polsce w latach 90-ych (obok Chicago Bulls i Jordana)  było Charlotte Hornets, a na pewno miało najlepsze logo! a byłem wtedy małolatem. Pamiętam: mama nagrała mi na video mecz gwiazd…który potem puszczałem godzinami. MVP meczu-  Michael Jordan (który właśnie wracał po paru latach przerwy od Koszykówki)

3097
mój brat lubił Bullsów…ale wiadomo, że najlepsze były Szerszenie.

linki:

O Damianie Hirstcie – okładka z muchą:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Damien_Hirst

Salvador Dali.o  obrazku „Trwałość Pamięci”:

http://salvadore-dali.weebly.com/trwa322o347263-pami281ci.html

pełny tekst ‚Pchły szachrajki’ Jana Brzechwy: 

https://poema.pl/publikacja/18820-pchla-szachrajka


bonu.s.

tu link do całkiem popularnego filmu krótkometrażowego – „Mucha nie siada”

– https://www.youtube.com/watch?v=VCH6n-OGSJA

‚IRA’- WALKA – WOLNOŚĆ czyli IRLANDIA PÓŁNOCNA

PROBLEM IRLANDII PÓŁNOCNEJ

(KATOLICY VS PROTESTANCI)

flaga jU Kej11
problem Irlandii Północnej jako czarna plama w historii Zjednoczonego Królestwa…

W Wielkiej Brytanii od początku lat 70-ych do końca 90-ych było kilka spraw, o których nie chciało się głośno mówić…jedną z nich był problem IRLANDII PÓŁNOCNEJ, kraju sztucznie utworzonego, który zamieszkują PROTESTANCI-uznający zwierzchnictwo Korony Brytyjskiej (władzę z Londynu) i KATOLICY-Irlandczycy, uznających się za jedynych prawowitych mieszkańców tych ziem – za niezależnością od B r y t o l i.

NORTHERN ir
Irlandia Północna – część Wielkiej Brytanii, od 2005 roku posiada własny Parlament, w którym wspólnie zasiadają Protestanci i Katolicy.

Lata 70-te – NAPIĘTA SYTUACJA

Katolicy nie chcieli opuścić ziemi, protestanci – sprowadzeni tam ze Szkocji (i Anglii) mieszkający tam od paru wieków – też nie zamierzali się wynosić.   Początku konfliktu można doszukiwać się jeszcze z okresu kolonizacji, gdy cała wyspa (Irlandia) należała do Wielkiej Brytanii…

jeden z murali z ulic Belfasu, obrazujący zdarzenia z „Krwawej Niedzieli”...gdy wojsko robiło naloty na domy katolików.

Jednak w latach 70-ych XX wieku, w Irlandii Północnej na dobre rozpoczął się konflikt na tle religijnym i terytorialnym. W całą sprawę wmieszał się brytyjski rząd (występujący w imieniu mieszkających tam Protestantów). Napięta sytuacja, liczne oddziały wojska i policji na ulicach bELFASTU, doprowadziły do protestów ze strony Katolików. W Derry i Belfaście – wojsko kilkukrotnie strzelało do ludności cywilnej. W odwecie zaczęły się zamachy bombowe skierowane w Protestanów (Belfast, Manchester, Londyn – puby) przeprowadzane przez IRA – która walczyła o oderwanie Belfastu i całej Północnej Irlandii od Wielkiej Brytanii I przyłączenie jej do Irlandii. Paramilitarna grupa (która przez długie lata była uznawana za terrorystyczną) rozpoczęła zbrojny konflikt z Wielką Brytanią, czego bezpośrednią przyczyną były zdarzenia z 1971r. znane jako „Krwawa Niedziela”. (czytaj poniżej). Po przeciwnej stronie też powstały protestanckie…IRA walczyła z ulsterską policją. Najbardziej ucierpiały na tym miasta, w których zamachy (

Mural4-BloodySundayCommemoration-med
mural przedstawiający podobizny 13 ofiar Krwawej Niedzieli w LondonDerry. 30 styczeń. 1970 r 

Od początku lat 70-ych do wszystkich miast Północnej Irlandii, przybywało co raz więcej wojsk brytyjskich, dla większego bezpieczeństwa. Ale żołnierze nie łagodzili konfliktu..Do przelewu krwi dochodziło też z winy wojska (tj. stacjonujących tam oddziałów brytyjskich)…

Mural5-DeathOfInnocence-med

W 1972 r. otworzyło ono ogień do ‚pokojowej manifestacji’ zwolenników odłączenia* Północnej Irlandii od Wielkiej Brytanii. W wyniku rozruchów, śmierć poniosło 13 cywilów, a wiele innych zostało rannych.

* Bloody Sunday – Krwawa Niedziela – 30 stycznia 1972 roku zginęło 13 osób, a kilkanaście innych zostało rannych…[Londonderry – pokojowa manifestacja przeciwko zwiększaniu sił militarnych na terenie  Irlandii Północnej i traktowaniu więźniów walczących o wolność, np. w IRA nie jako  ‚terrorystów’, ale jako ‚więźniów politycznych’  

U2_Sunday_Bloody_Sunday
Okładka do Bloody SundayU2

O TYM zdarzeniu opowiada piosenka irlandzkiej grupy

U2 – ‚Bloody Sunday‚ 


Bloody-Sunday-March
scena z marszu / pogrzebu upamiętniającego 13 ofiar śmiertelnych  Krwawej Niedzieli, Londonderry

2. Z kolei grupa ‚Simple Minds’ w piosence ‚Belfast child’ – śpiewa o wszystkich ofiarach (dzieciach Belfastu – obywateli miasta, którzy niczemu w nim nie zawinili) tego konfliktu. Pro-irlandzkie i Pro-protestanckie grupy dokonywały wielu zamachów (w odwecie za akcję swych przeciwników) – w Belfaście i Londonderry – miastach północnej Irlandii zginęło wielu jej mieszkańców, prócz nich jednak wielu cywilów Wielkiej Brytanii (w zamachach IRA, która podkładała bomby w pubach -Manchester, Londyn):.

„Brothers and Sisters where are you now?” (Bracia i Siostry, dokąd poszliście?)

Simple Minds ‚Belfast Child’ – 


3. Jedną z najbardziej zapadających w pamięc piosenek z konfiktem Irlandzkim  w tle, jest piosenka „Zombie” irlandziej grupy the Crammberies. W nagranej (i najbardziej znanej)  w 1994 r. piosence  grupy znalazły się sceny z ulic Belfastu, w którym zasieki, wojskowe posterunki i patrole były stałym elementem krajobrazu miasta…Piosenka jest w dużej mierze odbierana jako ‚protest Song – przeciwko bezsensowności wojny (konfliktów) i frustracją z powodu jej ofiar.

the Cramberies – Zombie – 


lista piosenek:

  • 1. – U2 – Bloody Sunday
  • 2. Simple Minds – Belfast Child
  • 3. The Cramberries – Zombie

„W IMIĘ OJCA”  – FILM

– konflikt irlandzki a KINo –

ps. FILM „w imię ojca” opowiada historię dwóch Irlandczyków – OJCA I SYNA (mieszkańców Belfastu), którzy zostają oskarżeni (i zmuszeni do przyznania się) o udział w organizację zamachu bombowego IRA – w wyniku którego zginęło wielu Brytyjczyków.  FILM jest oparty na faktach autentycznych i opowiada życie (walkę w sądzie, lata spędzone w więzieniu) głównych bohaterów z brytyjskim wymiarem sprawiedliwości. (w rolę syna wcielił się Daniel Day Lewis*)

Film NA pewno pomaga zrozumieć perspektywę Irlandczyków w całym konflikcie i jest ‚oskarżeniem’ wobec polityki Wielkiej Brytanii w całym konflikcie. Choć w sumie, opowiada on historię dwóch przypadkowych osób, które stały się ofiarami tej wojny – która pociągnęła wiele ofiar, zarówno protestantów (Brytyjczyków) i katolików (Irlandczyków) . To z pewnością najważniejszy film dotyczący konfliktu irlandzkiego. I niewygody dla Brytyjczyków, którzy byli bardzo długo karmieni propagandą telewizyjną, o słuszności działań w Ulsterze (Irlandii Północnej).

*Daniel Day Lewis – aktor brytjyjski, wystąpił m.in. w filmach: „W imię ojca”, „Ostatni Mohikanin”

LINKI:

Irlandia Północna – co to?

http://www.interklasa.pl/portal/dokumenty/ue184/nowa_strona_4.htm

więcej o IRA i geneza konfliktu – http://pl.wikipedia.org/wiki/Irlandzka_Armia_Republika%C5%84ska

więcej o „Krwawej Niedzieli” przeczytasz tu”

http://pl.wikipedia.org/wiki/Krwawa_niedziela_%28Irlandia_P%C3%B3%C5%82nocna_1972%29

FESTIWALE.na trawkie pifko i muzykie!

London National Gallery Top 20 19 Georges Seurat - Bathers at Asnieres
Georges Seurat – trawka woda – jednym słowem sobota…
……dzieci kwiaty – słońce – muzyka…..

WAKACJE to FESTIWALE muzyczne ale i ATMOSFERA biesiady, siedzenia na trawie i co tu dużo mówić…chlania na umór.  Dla tych, co jednak szukają muzyki (w ogólnej atmosferze rozprężenia), festiwale to najlepsza okazja, by pod chmurką posłuchać ULUBIONYCH ZESPOŁÓW…kiedyś o tej atmosferze festiwali śpiewał David Bowie w „In the memory of Free Festival” (patrz: BONUSior), dla osób, co nie znają, a CHCĄ ZAZNAĆ tej atmosfery* – poniżej mała ściąga po występach kilku (wybranych stronniczo i pod siebie 🙂 ) zespołów:

*najlepiej jednak spróbować samemu: napić połknąć pojechać, najlepiej z kolegą i  przyłączyć się do tych pijanych hy! jak stodoła! Ale najpierf trzeba się załapać na jakiś ‚NIghtrain’ ( Nocny pociąg), lub coś by zdążyć przed zamknięciem…torów. a więc lista po hy! niżej:


Wojciech_Weiss_Maki
W.Weiss – „Maki” (bo czasem czeba se pokrzyczeć!?)

in Inglisz (po ANGIELSKU):

1. Radiohead‚ There There’ już się pojawiało to radioaktywne dziwadło z Anglii – tu zgrupowanie (festiwal) w Glastonbury – dla każdego Brytyjczyka lubiącego rocka, to taki odpowiednik amerykańskiego Woodstock’a:

2. the Raconteurs -czyli Jack White i spółka śpiewają „U don’t understand me” – gdzieś z Ameryki? A może Szkocji? Na pewno ze Słońcem w tle, na którego widok zrywa się Jack: „there’s  a gorgous sun! hmm?…yeah!”

Słońce wyraźnie pomaga w śpiewaniu wokaliście… To jednak w swym tekście tłumaczy on wszystkim, że:„Ty mnie w ogóle nie rozumiesz, choć intencje masz dobre„, emocje  udzielają się widowni –  A O TO PRZECIEŻ chyba CHODZI?

3.  Guns n Róże…- tekst w skrócie mówi o: „na łąki zabierz mnie” – częsty motyw, zwłaszcza w piosenkach, ale i poeci tęsknili za swą „wyspą szczęśliwą”, ot, choćby Konstanty Ildefons…a tu chuligani śpiewają: „weź mnie do Rajskiego Miasta, tam gdzie trawa zielona i pięknych dziewczyn sfora:D” – to w skrócie Gunsi i „Paradise City”. Nie wykluczone, że to plagiat z Galczyńskiego (ale nikt tego dotąd nie zgłosił do ABW, CBŚ itp.)


„nA WYSPY SZCZĘŚLIWE, TO TĘDY?”

In POLISZ (czyli posmakuj OJCZYSTEJ MOWY i WSPOMNIJ MNIE):

Featured image
„A: nie będę się z tobą bawił. goń się B: a ty jesteś gupi” (podkowiński – ‚W ogrodzie’)

3 i pół. – ‚wyspa drzewo zamek’ – P E R F E C T (z fioletową okładką)

piosenkę poznałem…u kolegi, w kuchni, na magnetofonie – wakacje, byłem niepełnoletni – miała fioletową okładkę i nic pod sukienką. Po prostu: „Perfect” – czyli pierwsze słowo, którego nauczyłem się po angielsku (nie licząc Supermana i Batmana),chwilę potem kupiłem sobie tę kasetę..i ten tekst wbiłem sobie do głowy – siedząc na murku i wciskając przycik Rew (przewiń do tyłu) a potem Play, w mym walkmanie, do znudzenia…na końcu tej kasety był utwór Autobiografia

4.  H E Y –  ‚Antiba’ – tylko to było dostępne w internecie. To chyba najważniejszy polski zespół (dla mnie) i z miasta, które i ja dobrze znam – Stettin – bo w nim mieszkam.  Ale to bardziej pocztufka (skufka) z miejsca, które dla polskiej muzyki alternatywnej znaczy bardzo wiele, pewnie tak wiele jak kiedyś – w latach 80-ych, znaczył Jarocin, – a skąd to jest? No kto zgadnie? (podpowiedź: Woodstock.pl) – rok później był mój pierwszy wyjazd na Woodstock, a kiedy był twój?

5. A skoro jesteśmy już przy tym festiwalu…to ‚Łzy’ ‚Agnieszka’ – dopowiedzą resztę, bo przecież dobre teksty wierny fan zna pamięć. Nie byłem ‚wiernym’ ani ‚fanem’ tego zespołu, ale parę osób go chyba lubiło, no sami spójrzcie:


BONUSior:

David Bowie: ”In a memory of a Free Festival”


– „na trawkie pifko i muzykie” – z wierszu Tuwima albo z Tuwimu  wiersza, a dokładnie zy: „Kwiaty Polskie”, fragm. poniżej mego biodra, znaczy się, tu:

http://veanka1.blox.pl/2014/05/a-bez-pachnial-w-maju.html