Stryjeńska – malarka wyklęta

Zofia Stryjeńska 1894-1976

czyli Diaboł nie kobieta 

stryjenska zofia portret _6469849_1
Zofia czyli – historie burzące, obrazy dymiące, oczy iskrzące.

Sztuka Pani Zosi to mieszanka Art Deco, polskiej tradycji góralskiej (słowiańszczyzny), ekspresjonizmu i jej żywiołowego temperamentu. Nieprawdopodobnego temperamentu…i wyjątkowego talentu. Od razu rzuca się w oczy baśniowa, ‚żarówiasta’ (gorąca) kolorystyka, za którą stoi cała ŻYWA natura malarki…

zofia-stryjenska-wianki-2011-11-24

Powodów pisania o Pani Zofii jest przynajmniej kilka:

  1. W Warszawie ma miejsce TERAZ wystawa z jej obrazami, co nie zdarza się często, bo ma Ona status artystki ‚zapominanej’, niewygodnej, nielubianej, a docenianej po czasie. Co więcej, ta wystawa ma miejsce w MUZEUM NARODOWYM, co już w ogóle jest rzadkością. Czyli wreszcie ją doceniono!
  2. Jest to jedna z większych artystek-oryginałów  okresu międzywojennego, i jej życie wpisuje się w artystyczne klimaty tamtych czasów: wyjazdy do Zakopanego, clubbing w Paryżu itp.
  3. Wydana ostatnio książka o Stryjeńskiej: „Diabli nadali” Angeliki Kuźniak, to dobra okazja by przybliżyć postać ekscentrycznej malarki.

Wystawa, książka, nie da się ukryć, że niesforna ZOsia wraca dziś do łask, więc można wreszcie o niej pisać, a nawet trzeba…i nikt nie powie już: „piszesz o Stryjeńskiej – co ty jesteś zboczony? „

 

22274-stryjenska_rozniecanie_ogniska.jpg
Rozniecanie ognia

Życiorys – burzliwa młodość, sława, zapomnienie

Przyszła na świat w Krakowie, 1894 r. w domu Lemańskich. Jako młoda dziewczyna była żywa i ekscentryczna, taka oryginalna Krakowianka (Magdalena Samozwaniec może tu też się skojarzyć) o wielkich ambicjach artystycznych, marzeniu o wolności i spełnieniu twórczym. Była piękna, trochę szalona i za mąż wyszła za Pana Karola Stryjeńskiego – poważanego architekta (taki Duda polityki). Mieszkali w Krakowie, by potem przenieść się do Zakopanego, gdzie zjeżdżała ówczesna cyganeria. Co jakiś czas szalona osobowość Stryjeńskiej dawała o sobie znać: na uczelni, gdzie wykładał jej mąż, w napadzie szału wybiła wszystkie okna w jednej z sal wykładowych. W środowisku artystycznym ceniono jej talent. Co jakiś czas jej jednak…odwalało. W Paryżu ganiała  z pistoletem za swoim mężem, mówiąc, że go zabije. W końcu mąż, o którego była chorobliwie zazdrosna (w międzyczasie zaczęło się między nimi psuć) – odwiózł ją do szpitala psychiatrycznego…i rozwiódł. W latach 30 ponownie wyszła za mąż, ale jej sztuka przestała być ceniona; z komunistycznej Polski wyjedzie w 1946 za granicę. Umarła w zapomnieniu  na emigracji w Genewie, w 1976 lub 1974 r.

stryjenska-czterypory-roku

Z czego zapamiętana?

Ten diabelski temperament małej Zosi, ujawnił się w jej bardzo INTENSYWNYM i perfekcyjnym malarstwie. INTENSYWNE barwy, geometryzacja przedstawianych postaci, dokładność wykonania (brak śladu pędzla), fascynacja folklorem…jest kwintesencją stylu art deco. Duch epoki został przefiltrowany przez indywidualność Stryjeńskiej, która uosabiała sobą: spuściznę Młodej Polski, klimat artystycznego Krakowa i tragiczne losy (najpierw sława, a potem śmierć na emigracji – anonimowa). Od małego malowała gdzie (i na czym) tylko mogła… W jej biografii jest też ciekawy epizod, gdy w przebraniu chłopca, rozpoczęła studia na Akademii Malarstwa w Monachium. Rozpoznano ją po dwóch latach i usunięto z uczelni. Swój cel jednak osiągnęła: została malarką, której talent zauważono w Polsce, jak i za granicą (4 nagrody w Paryżu za malarstwo, grafiki, projektowanie strojów).

 

stryjec584ska-harnac59b.jpg

CO LUBIŁA MALOWAĆ. czyli ‚Co ją kręciło prócz górali’ ?

  • stworzyła cykl szkiców  słowiańskich bóstw (różne wyobrażenia)
  • motywy wiejskie: „młoda wieś polska” (1918 – pochwała młodości), Tańce polskie (1929)
  • ilustracje do książek: powieści i poezji (m.in. dzieł: Przerwy-Tetmajera, Lechonia, Monachomachii Krasickiego )
  • grafiki, litografie, okładki czasopism literackich,  (współpraca z Wiadomościami Literackimi),
  • dekoracje do przedstawień teatralnych („Harnasie”)
  • najważniejsze obrazy: ‚Po burzy‚, „Żniwa”, „Rozpalanie ognia”, bożków słowiańskich i wiele wiele innych

 

Poniżej – postacie „bożków słowiańskich”

 

perkun
Perkun – Piorun

 

 

zs-tryglaw-lit27
Trygław

 

O ZOFII STRYJEŃSKIEJ w internecie:

  • kilka litografii i ilustracji Stryjeńskiej znajdziesz tu
  • inne prace malarki: tutaj
  • artykuł „Blaski i cienie życia Zofii Stryjeńskiej” – tu
  • Zofia Stryjeńska na wikipedii – klik
  • artykuł w gazecie – o malarce: tu
  • styl Art Deco (zrółdo: wikipedia!):

Art déco charakteryzował się klasycyzującym zgeometryzowaniem i dążeniem do syntetycznego ujmowania form, poszukiwaniem piękna w funkcji przedmiotu użytkowego i jasności przekazu w grafice czy malarstwie. Żywą i jasną kolorystykę odziedziczył po fowizmie. Szczyt popularności przypadał na lata 20. zeszłego stulecia, a Międzynarodowa Wystawa Sztuki Dekoracyjnej i Wzornictwaw Paryżu w roku 1925 zgromadziła najwięcej dzieł sztuki i przedmiotów użytkowych charakterystycznych dla epoki.”


 

– przytoczone powyżej informacje z życia Z. Stryjeńskiej pochodzą:

  1. z artykułu „Blaski i cienie życia Z. Stryjeńskiej”
  2. z książki „Alkohol i muzy” S. Kopera
Reklamy

OWADY celebryty! kultowe MUCHY motyle Ćmy

…OWADY W SZTUCE…

„Pchła, podobnie jak kobiety,
Rzadko zajrzy do gazety,
Ale czasem od niechcenia
Czyta drobne ogłoszenia (…)”
                                               (Jan Brzechwa…Pchła szachrajka)

Bzzzzzzz – czyli Damian Hirst

RHCP_I'm_With_You_Cover
bzzzzz.  Red Hot Chilli Peppers – ” I’m with you”.                                                      autor okładki: Damian Hirst/2011

  scenka: 

jest 9.00 a.m. Los Angeles.  w zadymionym pokoju rozlega się dzwonek telefonu.

Damian z rana: ‚Halo?’ 

 Red Hoci: „Panie Damian, by nam Pan zrobił okładkę? coś….!

  Damian z rana: „hmmm….poniżej miliona nie schodzę.„*

(*uwaga! tak mogło – ale nie musiało – być)

Damian Hirst – jeden z najbardziej wziętych (i najbogatszych) artystów współczesnych. Za jego dzieła – nie wiedzieć czemu – płaci się miliony. Kiedyś były to często instalacje przedstawiające rozkład mięsa i gromadę owadów \ pasożytów \ które tym się żywiły. Wszystko działo się w szklanych puszkach, wystawione na widok publiczny ku uciesze (zgorszeniu?) widziów. Pan Damian to jeden z tych artystów, do których (jeśli chcesz pożyczyć kasę) zamiast pytać:  ‚czy masz pożyczyć 50 gr? na pewno oddam’ mówisz od razu: ‚pożycz tysiąc dolarów! (1.000$)’. Cóż, zdania na temat jego twórczości są podzielone…trzeba jednak oddać, że pan Damian zrobił jedną rzecz, która owadom przysłużyła się niemało – Raz, gdy dopiero co przecierał oczy po przebudzeniu, odebrał telefon od pewnej narwanej kapeli z L.A. i na ich pytanie odpowiedział krótkim i rzeczowym „YES. SURE!”*

http://www.occupyforanimals.net/uploads/7/7/3/5/7735203/6892164_orig.jpg – tu jest link do jego innego dzieła…

http://i.telegraph.co.uk/multimedia/archive/01806/hirst-flies_1806565i.jpg – i tu


 – WAŻKA – biżuteria! –  M(u)ECHOFFER –  

Ponieważ w 4 klasie szkoły podstawowej otrzymałem Kartę Ochrony Przyrody (z Bizonem, żółtą)nie mogę przejść obojętnie wobec sprawy owadów i nadużywania (a nawet przypadków łamania!) ich praw w sztuce…   Zaczęło się w Młodej Polsce (początek XX wieku) – wiadomo Polski nie ma na mapach świata od 100 lat…więc Artyści odreagowywali sobie na owadach (a jakże) – przykładu nie trzeba szukać daleko:

Dziwny_ogrod - Józef Mehoffer
‚Dziwny OGRÓD’ – MEhoffer.  jedno z najbardziej tajemniczych dziel  w malarstwie polskim. Jest on gęsty od symboli: ludzkiego życia (dojrzewania – trzy stadia życia: dzieciństwo – młodość (panna) – starość (żona, gospodyni).

Dziwny_ogrod - Józef Mehoffer
jakie ZNACZENIE ma wielka ważka! Przelatuje tuż przed naszymi oczami! i Stąd tak ogromna. baśniowa aura obrazu przenosi nas do utraconego świata zmysłów i pierwszych doznań. Może…

Na koniec wieku XIX, w Paryżu – wówczas światowej stolicy mody i sztuki – odżyły fascynacje przyrodą (motywy roślinne, motyle, ważki i inne urokliwe twory, były często wykorzystywane w biżuterii, oraz w architekturze (klatki schodowe, z wężowatymi balustradami). Mehoffer – Wyspiański i kilku innych polskich artystów, jeździło do Paryża, by wdychać mody i nowe trendy, od których roiło się w mieście.. Wiele kobiet przyozdabiało swe stroje naszyjnikami, kolczykami (biżuterią) : ważki, motyle. Tu ważka – miała ładnie wyglądać. Ozdoba i efekt – więcej nic:

plique a jour
modna część ubioru – przypinana do ubrania. prześwitująca ważka. czyli sztuka ‚Art deco’

„Latający witraż…czy to motyl albo ćma?”

Mam kolegę, często ubiera się w wojskowy uniform i kalosze, uzbrojony w wielką lufę aparatu fotograficznego, Poluje na zwierzęta wczesnym świtem, a latem całe dnie. Nie doniosłem na niego…ostatnio przerzucił się na owady!  Nie trzeba być nie wiadomo jak bystrym, by się domyślić GDZIE znalazł inspirację!!! (tonem babci, wypowiadającej słowo: „Michnik!”) :

„meeHOFFER! to przez ciebie!” (patrz obraz ważką)

https://tomeksobecki.flog.pl/wpis/10188041#w

– a tak w ogóle – z tego bloga bardzo fajne zdjęcia! Przyroda! Polecam!


pan DALI tu nie pasuje! lecz musi tu być!

6760820_orig
W obrazie „TRWAŁOŚĆ pAMIĘCI” (1931) pojawia się RÓJ MRÓWEK  to tylko jeden z wielu wątków/ efektów zniekształconych wyobrażeń – wspomnień. Zegary jak z plasteliny, zwisają z drzew….

Rój mrówek obsiadający zegar (z lewej), to częsty motyw w sztuce Salvadora Dalisurrealisty – który inspirował się „snem” –  Marzeniem sennym – we własnej tfurczości. Do dziś uchodzi za jednego największych skandalistów XX wieku. Często mówi się o seksualnym znaczeniu tego „motywu” (napięciu towarzyszącemu tłumowi) – gnieżdżących się mrówek, wychodzących, lub cisnących się do środka. Może jednak chodzić o treść psychiczną – czyli coś, co gnieździ się w ludzkim wnętrzu – jak wracające wspomnienia, myśli, coś na co nie ma się wpływu – gdy śnimy jesteśmy bezbronni! Sny sny sny – w nocy obskakują. Kiedyś Salvador Dali był bardzo modnym malarzem (brat go lubił) – pamiętam, że był to jeden z pierwszych obrazków, które mu przerysowałe,m.. Brat rozpłynął się w pamięci. Czasem tylko wraca do domu, na chwilę.


Disney wymiata! (fajna baja)

original
paczka z „Dawno temu w trawie„: mrówka, biedronka, młodsza księżniczka (starszą dzieś wcięło – mrówka), stonoga i konik polny

Dawno Temu w Trawie – to jedna z tych bajek, które się pamięta \ i zawsze dobrze wspomina. Dla społeczności ludzkiej, a ZWŁASZCZA owadziej – znaczy ona bardzo wiele…Banda złych koników polnych zbiera haracz od mrówek…Ale jest pośród nich z pozoru fajtłapa, taki typowy robol…który wraz z młodą księżniczką i bandą przyjaciół postawi się konikom polnym, by położyć kres niesprawiedliwości. Do dziś nie wiadomo czy za wzór do tej postaci, wykorzystano postać Lecha Wałęsy? inspirując się polską historią obalenia komunizmu…Disney dementuje! Ale my wiemy swoje…

ps. koszykówka –  a skoro jesteśmy juz w A! meryce: to nie trzeba chyba nikomu mówić, że najpopularniejszym zespołem NBA w Polsce w latach 90-ych (obok Chicago Bulls i Jordana)  było Charlotte Hornets, a na pewno miało najlepsze logo! a byłem wtedy małolatem. Pamiętam: mama nagrała mi na video mecz gwiazd…który potem puszczałem godzinami. MVP meczu-  Michael Jordan (który właśnie wracał po paru latach przerwy od Koszykówki)

3097
mój brat lubił Bullsów…ale wiadomo, że najlepsze były Szerszenie.

linki:

O Damianie Hirstcie – okładka z muchą:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Damien_Hirst

Salvador Dali.o  obrazku „Trwałość Pamięci”:

http://salvadore-dali.weebly.com/trwa322o347263-pami281ci.html

pełny tekst ‚Pchły szachrajki’ Jana Brzechwy: 

https://poema.pl/publikacja/18820-pchla-szachrajka


bonu.s.

tu link do całkiem popularnego filmu krótkometrażowego – „Mucha nie siada”

– https://www.youtube.com/watch?v=VCH6n-OGSJA